Mamy połowę kwietnia i wielu już zaliczyło pierwsze zasiadki w nowym sezonie 2012 roku. Wielu także oczekuje na pierwsze w tym sezonie zawody, w których zgłosili swoje uczestnictwo.

24-01-12

Jak w kościele

Wiem, że niektórym przejadły się artykuły na temat łowisk, ale mimo wszystko postaram się napisać kilka zdań o zakończonym niedawno pobycie na łowisku Rainbow we Francji. Śledząc wpisy na blogach wiem, że różne są opinie o komercji i łowisku takim jak Rainbow, ale głównie negatywne opinie wypowiadane są przez osoby, które nigdy tam nie były i wiedzą co nieco o tej wodzie z opowiadań i filmików na YouTube. Szczególnie chcę przybliżyć to łowisko kolegom którzy marzą o tym aby kiedyś móc tam łowić. Przyznam szczerze, że jeszcze dwa miesiące temu nawet o tym nie śniłem. Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba…

10-12-11

Bratnie dusze

Coś mi się zdaje, że to najwyższa pora abym zabrał głos w sprawie blogów. Dla większości czytelników portalu to sprawy zupełnie oczywiste, ale tym, którzy nie bardzo wiedzą w czym rzecz, zapewne konieczne są wyjaśnienia.

Coraz krótsze dni, niskie temperatury, żółknące liście na drzewach to wyraźne zwiastuny zbliżającej się zimy. Zazwyczaj  kiedy mija jakiś okres w naszym życiu przychodzi czas przemyśleń i refleksji. Pytamy jaki był dla nas ten mijający sezon karpiowy, co sobie zaplanowaliśmy, a co udało się zrealizować, jak spisywał się nasz sprzęt, co by tu dokupić a czego się pozbyć? Głównym jednak czynnikiem decydującym o ocenie mijającego sezonu są uzyskane przez nas osiągnięcia, zarówno sportowe jak i te prywatne, zmierzające w kierunku złowienia jak największej ryby i ustanowienia kolejnego rekordu życiowego. Takimi kryteriami również ja się dotychczas kierowałem…

Kolejne zawody karpiowe których byłem organizatorem  przeszły już do historii. Można śmiało powiedzieć, że były to pod wieloma względami kolejne udane zawody. Miła atmosfera, piękna słoneczna pogoda, wiele złowionych pięknych karpi, oraz cenne nagrody powodują, że impreza cieszy się dużym zainteresowaniem. Z perspektywy organizatora, który nie uczestniczy w łowieniu inaczej postrzega się przygotowanie do zawodów jak i samo łowienie. Jak na każdym łowisku emocje zaczynają się już w momencie losowania stanowisk.