Pytanie w tytule nie jest przypadkowe, bo mamy taka porę roku, w której wędkarze cierpią na wszechogarniającą nudę. No może nie wszyscy, bo spinningiści już szykują się na rozpoczęcie sezonu trociowego, ale karpiarzy to pewnie niezbyt interesuje. Ile w końcu można czyścić sprzęt, przekładać go z miejsca na miejsce, wiązać przypony, oglądać jeszcze ubiegłoroczne katalogi firm wędkarskich, czy siedzieć z wybałuszonymi oczami przed ekranem komputera, oglądając co też ciekawego, lub też „ciekawego” mają do powiedzenia inni, którzy też się śmiertelnie nudzą?

25-02-11

Targi o targi

Od kiedy na poważnie zajmuję się wędkarstwem, początek roku liczę nie od 1 stycznia, a od targów wędkarskich. To już chyba, jak dobrze policzyłem, mój 17 rok targowy.