Co robić, żeby się nie nudzić?
Pytanie w tytule nie jest przypadkowe, bo mamy taka porę roku, w której wędkarze cierpią na wszechogarniającą nudę. No może nie wszyscy, bo spinningiści już szykują się na rozpoczęcie sezonu trociowego, ale karpiarzy to pewnie niezbyt interesuje. Ile w końcu można czyścić sprzęt, przekładać go z miejsca na miejsce, wiązać przypony, oglądać jeszcze ubiegłoroczne katalogi firm wędkarskich, czy siedzieć z wybałuszonymi oczami przed ekranem komputera, oglądając co też ciekawego, lub też „ciekawego” mają do powiedzenia inni, którzy też się śmiertelnie nudzą?
Baitboatomania
Baitboatmania jak by to słowo nie brzmiało idiotycznie, to w całości oddaje to, co dzieje się przed rozpoczęciem karpiowego sezonu 2011. W poprzednich latach obserwowałem bardzo podobne zjawisko, ale dotyczyło przede wszystkim namiotów, wędek i kołowrotków. Technika XXI wieku błyskawicznie dotarła jednak również do nas.
Targi o targi
Od kiedy na poważnie zajmuję się wędkarstwem, początek roku liczę nie od 1 stycznia, a od targów wędkarskich. To już chyba, jak dobrze policzyłem, mój 17 rok targowy.
Magiczny Wygonin
Kto lubi powroty do rzeczywistości po urlopie? Chyba wyłącznie pracoholicy, ale oni zazwyczaj w ogóle rezygnują z urlopów. Nie zdążyłem się obejrzeć, a to już wrzesień. Długo nie siadałem do laptopa, bo pisanie blogów podczas urlopu nie należy do moich priorytetów. Od tygodnia praca wre, nowy „Karp Max” już prawie gotowy, tylko jeszcze relacje ze Srebrnego Haka i World Carp Classic i za tydzień do drukarni.
Zimowe znikanie wszystkiego
Jak ja nie lubię pakowania. Co tam pakowanie, jak ja nie znoszę szukania wszystkiego co potrzebne do wyjazdu, zwłaszcza po raz pierwszy w roku. Te zimowe przerwy są okropne, nie tylko dlatego, że siedzi się w domu, a nie nad wodą, ale z powodu zimowego znikania wszystkiego.
