Nie pamiętam już, kiedy ostatni raz to robiłem … Cztery lata temu? Trzy? Jedno jest pewne – dawno, dawno temu. Doszukujących się mało wyrafinowanego żartu uspokajam – nie, nie mam na myśli „tego”. Piszę o rzucaniu. Tak, o rzucaniu. Wędką oczywiście.