Będąc od kilkunastu lat obserwatorem raz bardziej czynnym, raz biernym naszej sceny karpiowej mogę bezwzględnie stwierdzić, że tematem, który przez cały ten okres nie stracił na wadze jest dylemat – podawać wagę, czy nie podawać wagi, podać nazwę wody, czy może w ogóle nie pokazywać swoich zdjęć?
Na początku lat dwutysięcznych tworzyliśmy pierwsze strony o tematyce karpiowej, bo do portali było im jeszcze daleko. Oczywiście podstawową treścią były galerie łowców oraz wszelkiego rodzaju porady dla mniej wtajemniczonych, czy na forum, czy w formie artykułów. W związku z tym, że byliśmy mocno pozytywnie zakręceni, mierzyliśmy świat swoją miarą, myśląc że jest taki piękny i sprawiedliwy. Najszybciej wróciły do nas rykoszetem odgłosy oceny wagi ryb, które zostały poddane osądowi „ największych fachowców”. Efekt był taki, że wielu z nas poczuło się urażonych. Jedni przestali podawać wagi, drudzy, bardziej radykalni opuścili publiczne portale na zawsze. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy.
Mimo to, że nie padłem ofiarą jakiejś wielkiej publicznej krytyki w tym temacie, to uważam, że waga ryby jest sprawą drugorzędną. Ważne jest dobre zdjęcie, bo to jedyna pamiątka po kontakcie z rybą. Jednak łowcy, który pobił właśnie swój rekord życiowy trudno jest zachować wagę w tajemnicy, więc ją podaje. Podaje i jest krytykowany, bądź to przez zazdrosnych, bądź dla zasady. Jaką trzeba mieć twardą d…ę, żeby to wytrzymać, wie wielu z tych, którzy doznali osobiście takiej krytyki. Sprawa ma się zupełnie inaczej, gdy ktoś ma prawdziwy pęd na szybę i dla większego niby splendoru dołoży rybce kilka kilo. Znane mi są przypadki naprawdę żenujące. Widziałem ryby 11 kilowe, które zgłaszano jako dwudziechy, nie wspominając o ostatnich praktykach fotoshopowych. Często łatwo przychodzi ludziom powiedzenie złowiłem dyszkę, bo to dobrze brzmi, a na zdjęciu widzimy na przykład 6 kg.
I oto mój dylemat - Z jednej strony nie podawać wagi, bo po co dawać pożywkę „wszechwiedzącym” i być tematem rozmów – ale dowalił – a z drugiej strony czy nie warto pokazać jak wygląda prawdziwa dycha, piętnastka, dwudziestka, czy może trzydziestka ?
Podawanie nazwy wody, czy bardziej ogólnie namiarów na łowisko, to temat, który został odnowiony na tym portalu przy okazji publikacji zdjęć jednego łowcy, który podał nazwę jeziora. Jednocześnie trochę anonimowy użytkownik podważył tą informację. Temat wydał mi się na tyle poważny, że zacząłem się nad nim mocno zastanawiać. Wróciłem myślami do czasów, o których wspomniałem na wstępie i przypomniałem sobie jak ochoczo pisałem np. o Odrze. Celem było propagowanie karpiowania i zasady „złów i wypuść”. I wszystko było by dobrze, gdyby nie to, że czytać umieją wszyscy, również ci, którzy tej zasady zupełnie nie respektują.
Dzisiaj z perspektywy czasu nie żałuję, że o tym pisałem, bo zaraziło się tą pasją wielu wspaniałych ludzi, lecz gdzieś z tyłu głowy mam świadomość, że kilka wielkich karpi wyjechało do gra dzięki wiedzy zdobytej pośrednio ode mnie. Jest jeszcze jedna strona tej historii. Opowiedział mi kiedyś to Tomek Wasilewski, który postanowił przygotować sobie miejscówkę na rzece. Wybrał miejsce, podjechał kilka razy podsypać i wreszcie usiadł. Przed wieczorem wypłynął na pontonie zanęcić precyzyjnie, a tu tak z lewej, jak i z prawej strony co dwieście metrów ponton. Wszyscy sypią. Taka jest obecnie presja na niektórych odcinkach rzeki. Można czasem dojść do wniosku, że nie ma już gdzie łowić. Wszędzie może się okazać, że to czyjeś miejsce. Mimo to ważniejsze jest żeby wszyscy co łowią wypuszczali.
Trochę inną historią jest jeziorko o podanie nazwy, którego wybuchł spór na tym portalu. Potrafię wyobrazić sobie małą kameralną wodę opuszczoną przez Boga i partię, gdzie łowi kilku zapaleńców i nagle jeden z nich postanawia zgłosić swoje połowy i podaje namiary na wodę. Istnieje całkiem uzasadnione podejrzenie, że jak to będą wielkie ryby, to rozpoczną się pielgrzymki karpiarzy, co spowoduje, że miejscowi będą mieli mniej swobody, lub wcale nie znajdą dla siebie miejsca. Ale tak jak z Odrą, tak i tu pojawią się również „killerzy” i możemy już więcej nie usłyszeć o pięknych połowach z tej wody. Przykładem niech będzie mała glinianka, gdzie dwa lata temu pięknym połowem wykazał się młody karpiarz z Zawiercia. W poprzednim sezonie zdjęcia tych karpi przynieśli do sklepu wędkarskiego inni wędkarze. I było by wszystko w porządku, gdyby nie były wykonane na tle kafelek w łazience. Nie ma już tej wody dla karpiarzy. W temacie wspomnianego jeziora sprawa ma się jeszcze inaczej. A mianowicie jest zarzut, że ryby złowiono w innej wodzie, a podano nazwą tego jeziora, żeby chronić swoje łowisko. Na pierwszy rzut oka niby wszystko w porządku, ale czy aby dla wszystkich ? Jak czują się karpiarze, którym funduje się potencjalne pielgrzymki na ich małą, zapomnianą wodę? To po prostu nie w porządku.
Tak więc to kolejny dylemat – podawać nazwę wody, czy nie? Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, uważam, że lepiej nie. Natomiast podawanie dla zmyłki nieprawdziwych informacji jest niedopuszczalne.
Pytanie, czy może w ogóle nie publikować zdjęć jest jak najbardziej zasadne. Wspomniałem na początku o przykrych konsekwencjach medialności. Jednak, jak się wybiera tę opcję, to według mnie traci się prawo do publicznego komentowania wydarzeń. Jest wielu wspaniałych karpiarzy, którzy wyłączyli się na stałe, czasem żal. Ale jest też wielu, którzy mocno komentują, krytykują, a na pytanie pokaż zdjęcia, odpowiadają, że łowią dla siebie.
Osobiście nie mam tego dylematu, uważam, że powinniśmy chwalić się swoimi połowami. Dzielić się informacjami. Nasze sukcesy są bowiem wyznacznikiem naszego poziomu wtajemniczenia. W gronie moich karpiowych przyjaciół funkcjonuje powiedzenie : „pokaż mi swoje zdjęcia, a powiem Ci kim jesteś” . Zapewniam, że nie chodzi w nim o wielkość złowionych ryb. Nie chodzi o rekordy.
Na zakończenie należy wspomnieć o połowach z komercji. Tu jestem pewien, że należy podawać wszelkie dane. Najważniejsze dla mnie jest jednak uczciwe podawanie wagi. Na tym polu pojawiają się bowiem największe kontrowersje. Kłamstwo ma krótkie nogi, a łatka przyszyta raz wisi długo i niestety często niweczy dobre imię nawet kolegów.
Podsumowując – wystawiając swoje ryby w różnych publikatorach musimy liczyć się z różnymi konsekwencjami podanych przez siebie informacji. Bierzemy również na siebie odpowiedzialność za te dane. Ja jednak zachęcam do publikowania, więcej zauważam bowiem pozytywów, jak negatywów. Promujmy fotografię, jako jedyne trofeum. Wielu bowiem wędkarzy zabiera z łowiska swoje połowy, nie po to, żeby je zjeść, a po to żeby się pochwalić sąsiadom, znajomym, czy rodzinie. To znacznie groźniejsze od celów konsumpcyjnych, bo ryby te nierzadko kończą w śmietniku.






Komentarze
31-01-2012 | Włodzimierz Juźwiński
Prawie cały dzień już minął a tu taka cisza. Temat który aż prosi się o dyskusję. Może chodzi o to jak w biblii „niech rzuci kamieniem ten który jest bez grzechu”. Ja osobiście widziałem już kilka zdjęć które można poddać w wątpliwość jeśli chodzi o wagę złowionych ryb. Praktycznie możemy tylko przypuszczać że nie jest to waga jaką podaje łowca rekordowej ryby. Wiele zależy od tego jak zdjęcie jest zrobione i jakim aparatem. Raz wyjdzie duża ryba a innym razem wielkie palce. Myślę że każdy ma swój honor i sumienie i wie co robi. Jeśli się raz osra będzie długo za nim śmierdziało.
31-01-2012 | Andrzej W
Włodek, od razu muszę zaznaczyć, że nie chciałbym dyskusji, która zejdzie na tory, czy ktoś dowalił kilo, dwa, czy dwadzieścia dwa. Bo nie takie były intencje przy pisaniu tego bloga. Owszem, jest to częsty, jak nie najczęstszy temat "nocnych rozmów Polaków" ale dla dobra tej strony lepiej niech tam zostanie :-))
31-01-2012 | Rafał Siłuszek
Co do wód, czy je zdradzać czy nie? hmmmm... ja sobie myślę tak i mam na myśli wody otoczone dziczą , gdzie trzeba sie nieraz przedzierać przez gęste krzki , górki , pokrzywy itd. żeby dostać się do miejscówki , która wydaje nam się oczywista ,że nasze miśki moga tam się pożywiac , chodzimy , nęcimy , poświęcamy na to dłuższy czas, wkońcu bierzemy sprzęt i siadamy tam po ciężkiej drodze, ze sprzętem , którego jak wiemy mamy zawsze wiele, i okazuję się ,że trafiliśmy w miejsce mamy branka wyciągamy karpiki, robimy fotki udostepniamy je i co ??/ po jakimś czasie idziemy znowu na zasiadke bo mamy pewną miejscówkę , a tam: oooooo ... siedzą karpiarze , podchodzimy rozmawiamy i kolejne zdziwienie , bo słyszymy ,że to oni znalezli tą miejscówkę jakiś czas temu i połowili tu karpie , a wiemy że to nieprawda bo to my "przecieraliśmy" szlak, żeby tam dojśc szykowaliśmy miejscówkę itd. i co wtedy????!!! no przecież człowieka od razu szlak trafia......BO KTOS PRZYPISUJE SOBIE COŚ CO NIE JEST PRAWDĄ . Może to są jednostkowe sprawy, ale występują .....
31-01-2012 | SLAWEK
Andrzeju z CTP(żeby nie było pomyłki :D)fajnie to wszystko razem zebrałeś,ale jest tez i inna opcja która nie brałeś pod uwagę. Są osoby których fotek nie znajdziesz na żadnych portalach a są przesyłane znajomym ,bo lepiej się razem cieszyć niż samemu wkurzać :D
31-01-2012 | Damian i Kamila Woźniak
Ja myślę dobrze, że Pan Andrzej porusza tematy które każdego z Nas dotyczą w większym lub mniejszym stopniu. Nie chodzi mi tu o wagę ryb bo to rzeczywiście sprawa sumienia, ale o to czy warto poświęcić swoją mała Utopie dla dowiedzenia tego że ryba tam jest i to duża czy może dla tego że potrafimy łowić. Popieram komercja ok chwalmy się, ale Nasze Małe bezbronne Sanktuaria trzymajmy w tajemnicy. P.S. Gratulujemy Kolejnego Fajnego Tematu
31-01-2012 | Piotr Łuka
Andrzej znów dobry temat do dyskusji. Nie będę poruszał sprawy wagi ryb złowionych i przedstawionych w paradach czy na różnych portalach bo tak naprawdę dobre ujęcie i oglądającemu można wcisnąć wszystko.Photoshop zostawię bez komentarza.Mieliśmy niedawno aferę.No comments! Co do łowisk komercyjnych to rzeczywiście nie ma co ukrywać swoich zdobyczy i nawet należy publikować zdjęcia w celu przekonania do zasady No Kill przede wszystkim młodych adeptów naszego pięknego hobby.Ale jak to zawsze bywa nic nie jest do końca takie proste.Mamy mało łowisk PZW w których można regularnie łowić duże karpie i powstaje odwieczny dylemat, pochwalić się czy nie? Piszesz o sytuacji Wasyla na Odrze.Takich zdarzeń są tysiące.Regularne podsiadanie zanęconej miejscówki to standard. Więc większość z nas ukrywa w tajemnicy jak to nazywasz łowiska zapomniane przez Boga :-))) No bo po co dzielić się z kimś jak można w spokoju posiedzieć nad dziką wodą. Pzdr P.S.Chciałbym dożyć takich czasów że po przyjeździe na nęconą przeze mnie miejscówkę,łowiący tam wędkarz mówi: Widziałem że tu nęciłeś przez tydzień więc siadaj ja przeniosę się 50m dalej. Tylko że w naszych realiach wygląda to tak:Spier..... byłem pierwszy
31-01-2012 | Jacek
Zgadzam się w 100% z państwem Woźniakami.Chrońmy swoje kameralne wody, bo nigdy nie wiadomo kogo przywieje. Andrzej nie wywołuj wilka z lasu już jeden w sądzie przepraszał:)
31-01-2012 | Andrzej CTP :-)
Sławek, przyznaję Ci rację, że to też ciekawa opcja. Jak się nad tym zastanowiłem, to sam znam przynajmniej kilkunastu ludzi, którzy tak właśnie robią :-)
01-02-2012 | Mariusz Landwójtowicz CTP
Witam,Andrzej poruszyl wiele istotnych tematow,pierwsza jest podawanie wagi czy nie,chmmm jak sie nad tym zastanowic,karpiowanie kiedys i terazniejsze, nie wiele sie zmienilo w zalozeniu ,że jest to wędkarstwo Sportowe które ma w swoim elementazu ta piekna zasade złów i wypusc,ok to wiemy wszyscy, kiedys jak nie bylo aparatow cyfrowych musielismy liczyc, ze to co zrobilismy nad woda wyjdzie u fotografa , nie raz sie zdazalo że fajna rybka byla przeswietlona czy wogole nie wyszla,o ból, teraz w dobie cyfrówek mamy natychmiastowy podglad czy wyszlo czy nie wyszlo, ale zaleta tego tez jest, że zdjecia sa jakby na stale w aparacie i robiac zdjecia z dwoch stron kazda rybe rozpoznamy jesli kiedykolwiek ja jeszcze zlowimy czy ktoras z osob lowiacych na tym samym zbiorniku a wszystko to do kupy przyczynilo sie do tego ze zrezygnowano ze wczesniejszego znakowania ryb zlowionych roznymi gadżetami ktore czasem wyrzadzały wiecej szkody rybie niz zabicie jej przez niekarpiarza bo ryba ta, nabywajac infekcje zyla w męczarniach niejednokrotnie az do zejscia.Kiedys Andrzej powiedzial że każdy kto podaje wage publicznie zlowionej ryby ponosi pelna odpowiedzialnosc za to i z tym jak najbardziej sie zgadzam,.podajac wage ryby ta rzeczywista mamy tez wglad czy ryba po ponownym zlowieniu przybrala na wadze , czyli ma dobra kondycje, jest to tez zapewnienie, że wszystko zrobiliśmy dobrze, aby ta ryba wrocila w zdrowiu spowrotem do siebie.Na całym swiecie wszystkie masci ludzi pokazuja zdjecia (fora , teamy ,kluby) i wagi tych ryb ale tam sie wszyscy ciesza i przyjmuja poprostu że taka jest ale wydaje mi sie ze chodzi tu bardziej o kulture narodowa, niestety jestesmy narodem we wszystkim bardzo podejrzliwym chyba wplyw minionej epki , gdzie zawiniecie z budowy pare workow cementu nie bylo niczym niezwyklym, czy kombinowania z podlaczeniem pradu na lewo,i to kombinowanie zostalo ludziom do dzis.Osobiscie mógłbym nie podawac wagi zlowionej ryby pokazujac tylko zdjecie ok ale czy nie okaze sie pózniej że ta wiadomosc wyplynie gdzies ponczta pantoflowa i nie wyjdzie tak, ze od ust do ust jak to w zyciu bywa podpierajac sie przyslowiem zrobic z igly widly sami przekazujacy coraz dalej takie informacje, nie wyolbrzymia rybe do wagi ktora wracajac do wlasciciela zdjecia zrobi z niego klamce i oszusta wiec w tej kwesti jestem na tak, podawac wage ,z pelna odpowiedzialnoscia z to, przed Bogiem, sumieniem i spoleczeństwem.Jesli chodzi zachowanie dla siebie tych w bólu ,pocie,i czasu, niewspomne o zaangazowaniu finansowym miejsc połowow swoich trofeów,jestem jak najbardziej na tak,kazdy z nas napewno ma takie miesce ,miesca gdzie ucieka od tego calego zgielku czy to dzialka czy zagajnik w lesie,my mamy miejscowki, na ktorych jesli tylko to mozliwe zyjemy , oddychamy słyszymy spiew ptakow ,niezaklucone garciem ryja czy odgłosami przeklęństw czy tłuczonego szkla po gorzale czy piwie,podając miesce tego raju, rezygnujemy juz za zycia z niego,a jak tak niechce.Karpiowanie to dziedzina ktora w ostatnich latach ewoluawała do rangi masowki,wszędzie śa stojaki karpiowe,niestety nie wszędzie sa przy nich maty,niechce nikogo obrazac ale i takie podstawowe zasady jak byly kiedyś , niezajmowanie stanowiska koledze co sobie sypie czy wręcz wywiad środowiskowy przed lowieniem na danym akwenie, aby pózniej niedochodzilo do spotkania dwoch sypiacych w jednym miescu były normą wręcz obowiązkiem,Lowiliśmy z kolega z teamu na odrze ładnych pare lat, robiac dzis rachunek sumienia dochodze do wniosku że caly ten czas tylko uciekalismy coraz dalej i dalej od ludzi ktorzy widzac nas nad woda i co robimy na drugi dzien juz byli na naszych miejscowkach, z najgorsza obcja czyli z pozostawionymi łuskami wielkosci paczki zapalek i to nas bolalo najbardziej, ze w sumie przyczyniamy sie do tej żezi sypiac i uczac ryby tam przychodzic.Tyle ,sorki za tak długi wywod ale sprawy poruszone pzrez andrzeja nie da sie opisac w jednym zdaniu, czy slowach to TAK a tamto NIE,jesli sami od siebie niezmienimy postrzegania tych spraw to nic nie da, debatowanie nad tym czy podawac wage czy nie, czy podawac miesce polowu czy nie,pozdrawiam Mario
01-02-2012 | Mariusz Landwójtowicz CTP
w tekscie zalogowalo sie imie Andrzeja z malej litery, nie jest to z braku szacunku tylko zmęczenie materiału po nocnej zmianie w kopalni Endriu, sorki
01-02-2012 | Konrad
Gdy rozgorzała na forach dyskusja o dziesiątkach karpi +30 pływających w Rainbow i dużym prawdopodobieństwie i łatwości złowienia tam takich karpi, pojawił się wpis "Czy wystarczy tam być" który miał pokazać jakie to wielce trudne i bla bla bla. Gdy rozgorzała dyskusja o wagach niektórych karpi, została natychmiast usunięta na trzech portalach i pojawia się ten pouczający wszystkich wpis. Znalaźliście sobie na KM tubę propagandowo-promocyjną
01-02-2012 | Jacek
Interpretacja ruchów godna Kasparova
01-02-2012 | Mariusz Landwójtowicz
Konrad,niechce sie kłucić,ani nikogo bronić,ale w swoim postcie, nie napisales kompletnie nic co dotyczy tematu blogiera,po co to robisz??czy te mrozy tak działaja na Ciebie
01-02-2012 | Kornel
No na tym Konrad polega pisanie blogów, felietonów, czy czegokolwiek. Pojawia się temat i ktoś pisze co myśli, a co myśli to już jego sprawa. A ten o zdjęciach i łowiskach jest fajny.
01-02-2012 | Kornel
Ty odbierasz go jako pouczający, hmmm, a ja jako wyjaśniający podejście jedno z wielu do tej sprawy.
01-02-2012 | Rafik
Bardzo ciężki temat poruszył pan panie Andrzeju a właściwie kilka tematów ,Odniosę się do jednego z nich odnośnie podawania nazwy wody na której się łowi i ma się dobre wyniki,w moim przypadku zmieniłem zdanie w miarę poznawania ludzi (karpiarzy)i ich zachowań nad innymi wodami ,oczywiście nie wszystkich,kiedyś chciałem by o mojej wodzie było głośno,ale życie pokazało żeby robić wręcz przeciwnie.Nad moją wodę zapraszam karpiarzy których znam i mam do nich zaufanie.Ale podkreślam to jest moje zdanie .Pozdrawiam cieplutko
01-02-2012 | xxx...???
Ludzie , dla czego teraz nagle "ktoś: widzi te problemy?????.... nie tak dawno były poruszane, i co ????!!!! i były podważane !!!!! bo ( przecież każdy ma swoje sumienie . każdy łowi gdzie chce i nie ważne na jakiej wodzie!!!!! ), czyżby znowy ktoś się chciał wybic tematami , które naprawde są od jakiegoś czasu DUŻYM PROBLEMEM !!!!! OK BARDZO DOBRZE ŻE KTOŚ TO PORUSZA , ale dla czego nikt nie widzaiał jak ktoś inny to poruszał ??????!!!!! no tak : " blogerzy experci to przecież ELITA"..... około karpiowa......
01-02-2012 | Andrzej Walczak
Muszę co poniektórym tylko przypomnieć, że na samym początku moich blogów napisałem, że wszystkie tematy tu poruszane są moimi i tylko moimi przemyśleniami. W związku z tym proszę nie łączyć ich z jakimikolwiek innymi osobami, czy np klubem, którego jestem członkiem. Mimo używania pseudonimów typu xxx ,czy innych wypadało by chociaż zwracać się osobowo do piszącego ten blog, jeśli chce się uzyskać odpowiedź, lub komentarz. To elementarne minimum kultury. Nawiasem mówiąc wizja wielkiego spisku, którego miał bym być ogniwem nie bardzo mnie przekonuje i jestem pewny, że wszystkich zdroworozsądkowych ludzi również. Ciężko jest odpowiadać na pytanie, dlaczego ktoś teraz nagle robi coś, bo ja mogę mówić tylko za siebie. Zresztą chyba w tekście dosyć wyraźnie napisałem, dlaczego właśnie teraz o tym chciałem powiedzieć. A że mam takie możliwości, to piszę, a Państwo czytacie i komentujecie. Jeśli natomiast panu xxx nie podoba się to, że poruszam ten temat, to sugeruję, żeby nie czytał, a będzie zdrowszy. Choć muszę przyznać, że styl i ortografia jakby znajoma :-)) Zachęcam do merytorycznych komentarzy.
01-02-2012 | Andrzej W
Konrada ewentualnie chciałbym zapytać, w którym miejscu mój wpis jest pouczający? I kogo niby poucza ?
01-02-2012 | xxx...???
Panie Walczak CTP - o kulutrze elementarnej to możemy pogadac jak się kiedys spotkamy???? choć w to wątpię, co do spisków to widac na portalach jak jedni drugich chcą wyeliminować i niestety można przypuszczać ,że spiskują za "plecami" co do ludzi zdroworazsądnych to czy "inaczej" myślący nie są zdroworozsądni???? zawsze pan tylko mówi ironicznie tylko za siebie, i właśnie skomętowałem to co pan napisał !!!!i dla czego teraz?! znowu pan wyjmuje koneksty z tekstu , które panu pasują , a ztego robi się mętlik , jest napisane że DOBRZE ŻE KTOŚ TO PORUSZA , może okuliste pan musi zmienić!!!???? czytać i komętować każdy może - WOLNY KRAJ- WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI oczywiście nie obrażając nikogo!!! A może pan jest też grafologiem i potrafi pan na dodatek wyczuć kontrabande z daleka na przejściach granicznych , których już nie ma a co do pisowni to ( pisać krzdy morze trohe lepiej lub trohe gorzej ) NAJWAŻNIEJSZY JEST PRZEKAZ TEGO CO SIĘ PISZE i pan powinien o tym doskonale wiedzieć Panie Walczak CTP ...... merytorycznie owszem będe komętował wszystko , bo przecież każda rozmowa powinna być merytoryczna i nawet ta , którą teraz nawiązalismy >>>>>
01-02-2012 | Szybki
Moze nie na temat ale myślę ze komentarze powinny być wyłączone. Jeśli autor raczył napisać jakiś tekst to są to zazwyczaj jego przemyślenia i bluzgać kogoś za to ze się z nim nie zgadzamy to tylko małe polaczki chyba tylko potrafią. Krytykujesz czyjś tekst ok, ale pokaż swój czy jest lepszy, czy wszyscy z nim się zgodzą... Ja osobiście prawie nie robię zdjeć, aparat mam zawsze w oczekiwaniu na nowy rekord. A z tym niestety marnie, bo łowię zazwyczaj gdzie takich wielkich nie ma. Szacun dla Andrzeja i całego CTP! Pozdrawiam
01-02-2012 | Piotr Łuka
Tak tak Mroczek, Walczak, Juźwiński i Kapuściński założyli Elitarną Partie Karpiową i swoimi wpisami na blogach spiskują za plecami zdroworozsądnych chcąc wyeliminować ich ze świata karpiowego. Kurcze brzmi jak scenariusz do amerykańskiego thrillera. Może Hollywood to łyknie,jak nie to Pasikowski na pewno. Były "Psy" czemu ma nie być "Karpi" :-))) Śmiech na sali
01-02-2012 | nugas
Andrzeju nie staraj się tłumaczyć ludziom (najprawdopodobniej obrońcom krzyża) intencji swoich wpisów na blogu. To samo dotyczy Włodka. Wpisy są ciekawe, mają jasny przekaz - są rozbite na czynniki pierwsze. Jeśli ktoś opluwa (podejmuje wg. niego merytoryczną dyskusję), nie zasługuję na odrobinę materii intelektualnej....... Piszą później bzdury typu: "...skomętowałem, komętować, komętował..." Powtórzę ponownie słowa mojego prof.: "Głupota w skali makro jest powszechna, w skali mikro - nieuleczalna" - niestety
03-02-2012 | Paweł
Niedobrze mi się robi gdy czytam te górnolotne wywody AW a następnie zaglądam do galerii 20+ i oglądam fotkę nr 3. Do czego można się jeszcze posunąć
03-02-2012 | AW
Idealnie wpisujesz się w portret komentatora, o których piszę w moim blogu. A ja mam tą złą cechę, że często ulegam prowokacjom. Więc poproszę tylko admina o nie usuwanie linków. http://www.carp-team.com/new/pop_image.php?pID=403 tak, to moja rybka. Waga to 21 kg. Tak się składa, że rybka była złowiona również przez innych karpiarzy. http://www.carp-team.com/new/pop_image.php?pID=8 to Tomek i jeśli dobrze pamiętam 23 kg, http://www.carp-team.com/new/pop_image.php?pID=441 a to Radek i 24,5 kg. Oczywiście dla Ciebie to napewno spisek. A jak ocenisz rybę ze zdjęcia w tym tekście ? Wiem, że mała, bo to ta sama :-)). Możesz jeszcze zajrzeć tu : http://www.carp-team.com/new/index.php?section=gallery&year=2007 rząd czwarty i cztery fotki od lewej. Wiem, wiem przekonanych się nie przekonuje, więc może np oświadczę, że mam wagę w funtach, to zrobi Ci się lepiej.
03-02-2012 | Rafał
Czy mata jest dla karpiarza czy dla łowcy ??
03-02-2012 | Piotr Łuka
Mata jest dla karpia! :-))) Chociaż moja córeczka lubi w niej leżeć i oglądać bajki. ;-)
03-02-2012 | AW
Piotr, nie tylko :-))) http://www.carp-team.com/new/large.php?img=wallpapers/obraz24.jpg pozdrawiam
03-02-2012 | Piotr Łuka
Wiedział gdzie wygodnie i bezpiecznie można czekać na kolegę karpia żeby go obszczekać :-)))
03-02-2012 | AW
To Pikuś Darka Kupsia na Dolnej. :-)
03-02-2012 | Karol Trelka
Tak patrzę na wskazane zdjęcie nr 3 (w galerii) i muszę stwierdzić, że ktoś stara się udowodnić, że moje jest bardziej mojsze... Nic nie widzę niepokojącego, na zdjęciu piękny karp, dalej Andrzej(fakt Di Caprio to może nie jest:-)) więc co? Chyba jestem ślepy:-)
03-02-2012 | xxx...???
Fakt jest taki,że zdjęcie "nr:3" jest dość ciemne, ale dobrze przyglądając się to chyba widać palce wsadzone pod pokrywę skrzelową ,a takie coś "mogło" przyczynić się do smierci tej ładnej rybki
03-02-2012 | Włodzimierz Juźwiński
Ja to myślę, że to zdjęcie to pic na wodę fotomontarz. To chyba nie jest Walczak bo strasznie wychudzony i włosy jakieś krótkie. Na bank nie ważył tyle co teraz. Tylko ten łańcych jakby znajomy.....
03-02-2012 | AW
Było się kiedyś piękny i młody :-))))) Ale minęło 5 latek i tyko łańcuch został. W tej małej wodzie pływały trzy duże ryby. Ta samica brała często, był też samiec, brał rzadko, ale za to był wielkim wojownikiem, trzeci karp pełnołuski był ponoć złowiony raz. Jednak nie mieliśmy okazji zobaczyć fotek. Piszę w czasie przeszłym, nie dla tego, że przyczyniłem się do ich śmierci kolego xxxx, ale dla tego, że zabiła je przyducha dwa lata temu. Złowiłem tam też bliźniaczą siostrę tej rybki, ale o 6 kg lżejszą. Było to w marcu, więc jeszcze zimno. Jak ją podbierałem, to myślałem, że ta duża, tylko tak spadła z wagi, jednak miały inne łuski przy ogonie. Szkoda tej wody, ale w naszej okolicy przez przyduchę poleciało mnóstwo wód.
03-02-2012 | Krzysztof N
Zdjęcie numer 3 karp max 17 kg niestety paluszki skrzętnie pochowane rybka wypchnięta na maxa oczy w trawę 2 metry w bok. I gdzie ta etykat i po co te wpisy
03-02-2012 | Piotr Łuka
Andrzej,samica jak to samica bierze często:-))) A samiec to już wyższa szkoła jazdy:-) A tak na poważnie to byłem na stawach i lód,że można wjechać samochodem. Boje się że jak gospodarze nie zadbają o przeremble to kilka ładnych karpi może wiosny nie doczekać
04-02-2012 | Marcin. G.
Wpis bardzo dobry!!!Panie Andrzeju jak najwięcej takich wpisów dają do myślenia i uczą!A postaciami typu xxx chyba z filmów porno prosze sie nie przejmować.Pozdrawiam i czekam na nastepne wpisy!!!!!!
04-02-2012 | AW
Jak lód nie będzie zbyt długo, to nie będzie problemu, bo słońce przebija i rośliny jakoś wegetują. Bilans tlenowy jest dodatni. Gorzej jak spadnie śnieg. Wówczas pod lodem ciemnica i rośliny zaczynają mniej dawać, a więcej pobierać. Plus procesy gnilne oraz beztlenowy rozkład materii i katastrofa gotowa. Dwa lata temu lód trzymał kilka miesięcy, stąd takie straty w nieprzepływowych zbiornikach. Piotr, zobacz tego samca http://www.carp-team.com/new/pop_image.php?pID=442 Wagę miał między 17, a 18,5 kg. Niestety nie dane nam było go złowić, choć Wasyl miał branie tego wojownika, ale został pozamiatany. Radek (na zdjęciu) złowił go dwa razy. Dziewczyna była złowiona z osiem razy przez trzy lata. Jej branie, to jak branie leszcza. Pi pi i koniec. Stała wbita w rośliny i czekała, jakby się nic nie stało. Zawsze miała między 21, a 25 kg. Tylko u mnie na zdjęciu 17 max :-((( Szkoda, jak pech, to pech.
04-02-2012 | M
Rafał a to ci pasuje ?? http://karpmax.pl/lowiska-karpiowe/lowisko-nekielka/galeria/4/czy tylko A.W.stojacy na czesci maty słuzącej do klękania, Ćię tak zabolało,wyjuzujcie juz panowie!!!
05-02-2012 | Piotr Łuka
I Wasyl się poddał? toż to ryba z grajdołka. Andrzej daj namiar a ja cały urlop spędzę nad tą wodą:-)))
05-02-2012 | Rafał Siłuszek
M- a którego Rafała pytasz????
05-02-2012 | AW
Jak chcesz posiedzieć w spokoju, żeby Ci sygnały nie przeszkadzały, to nie ma sprawy:-) . Ryby na 99% nie żyją(przyducha). Tomek spędził tam chyba trzy sezony, ja łowiłem tam tylko kilka razy, natomiast nie zapomnę nigdy widoku tych ryb stojących w zaroślach tuż przy powierzchni wody. Sprawiały wrażenie, jakby nie miały kontaktu z rzeczywistością. Wyobraź sobie, że jest listopad. Kończymy tam sezon(bez brań) i po zwinięciu wędek wypływamy w południe na wodę, żeby jeszcze pooglądać miejscówki. Nagle Tomek mówi : patrz po lewej !!. W zaroślach kilka metrów od nas stał karp szerszy od komory pontonu. Powoli zanurzył się w toni, a po drugiej stronie pontonu, jakby nigdy nic stoi drugi!! Tego widoku nie zapomnę do końca życia.++++ Ta woda była wówczas niczyja. PZW jej nie chciało, bo cała zarośnięta i łowić klasycznie praktycznie nie było można, jednak chyba trzy lata temu wzięło ją w dzierżawę, napuściło kroczka i skończyło się nasze tam karpiowanie. Presja mięsiarzy i zakaz pływania skutecznie mnie stamtąd wypędziły. Ale w tym roku planuję powrót na inną równie nieobliczalną wodę. Nie łowiłem tam z 10 lat. Może coś tam jeszcze pływa.
05-02-2012 | Piotr Łuka
Andrzej koło Opola jest jak to napisałeś woda opuszczona przez Boga(zaje... nazwa:-))) Wojtek S. dał mi na nią namiary. To 3 stawy, 2 oblegane przez mięsiarzy,a na trzecim nie zarzucają wędek bo im ryby łamią. Podobno w tamtym roku po zimie wypłynął "azjata" 130cm. Jeśli to prawda to warto tam sięzasadzić. Więcej info prywatnie :-)))
05-02-2012 | wojtek
Piotrek w tym roku się okaże - ciasno będzie ale miejsce dla jeszcze dwóch się znajdzie ;) I cicho sza bo się wyda ;)
05-02-2012 | M
Rafał Siłuszek,prosze spojrzec pare pięter wyżej..."Czy mata jest dla karpiarza czy dla łowcy ??"
05-02-2012 | Piotr Łuka
MATA JEST DLA KARPIA! żeby miał miękko i bezpiecznie :-)))
08-02-2012 | Tomek Wasilewski
To prawda ryby były jakby nie z tego świata :) Najlepszy motyw jak kiedyś popłynąłem w samo południe żeby zobaczyć czy zjadły zanętę. Oba stały w pół wody nad łowiskiem. Samiec jak zwykle uciekł a Ona schowała głowę w zielsko i nawet nie chciało się jej uciekać. A ja metr nad Nią w pontonie......... Oczywiście jedyne kulki jakie zostały w nęcisku były na moich zestawach. Chciałbym to przeżyć jeszcze kiedyś na innej wodzie 2ha dwie wielkie stare ryby i legenda o trzeciej i sezon bez pip :)Ale byłem wkręcony w to bajorko.......
09-02-2012 | Tomasz
Najgorsze w tym co Pan pisze jest to , że mija się Pan z prawdą. Jakże niedawno pluł Pan komuś w twarz(na łamach ctp-śmieszne), że niby 30 nie złowił. Do dziś szacunku mu Pan nie zwrócił. A tak szczekał jak w tym artykule.Zal mi , że na łamch KM coś takiego się odbywa.
10-02-2012 | Irek
Plucie na innych na swoim forum i pouczanie na KM to specjaność tych dwulicowych ludzi
10-02-2012 | AW
Do Tomasza : to do mnie ? pozwolę sobie tylko wstawić linki do forum, gdzie zabrałem głos w tej sprawie http://www.carp-team.com/new/?section=forum&act=show&id=2714 oraz http://www.carp-team.com/new/?section=forum&act=show&id=2709 Myślę, że wnioski z tych wypowiedzi tylko potwierdzają tezy z mojego tekstu na blogu.
10-02-2012 | TJW
OOOOOOOO jedynie słuszna grupa uruchomiła się :D , a zapomnieli jak jechali po wszystkich i się wyśmiewali z innych na swoim soutboxie ??? I kto tu jest dwulicowym draniem ,a sorki wy jesteście WIELKĄ organizacją ,a inni to co ? a marne portaliki -A FEEEEEEEEEEEEEEEEE
10-02-2012 | Baca
TJW jaką tu grupę widziś ? Psychiatryk czeka
10-02-2012 | Andrzej Walczak
Myślę, że temat się wyczerpał, każdy kto chciał, mógł się wypowiedzieć, obecne wpisy bowiem nie wnoszą nic do dyskusji, a tylko są odgrzewanymi kotletami, więc proszę ADMINA o zamknięcie wątku.
10-02-2012 | Rafał Siłuszek
Ty też odgżałeś KOTLETY "panie" Walczak !!!!!!!! i czemu wypowiadasz się za kogoś ? skąd wiesz ,że wszyscy ci co chcieli się wypowiedzieli ???? ......
10-02-2012 | Rafał Siłuszek
... i kiedy wkońcu dotrze do ciebie ,że to ty jesteś głównym tematem , bo to ty piszesz te blogi !!!!!! jak nie lubisz słów krytyki to poprosu nie pisz i tyle .... amen.
10-02-2012 | Piotr Łuka
Rafał dziękuje że mi wyjaśniłeś,bo ja głupi myślałem do tej pory ,że to temat bloga jest do komentowania i ewentualnie tematy pochodne wynikające z dyskusji. A głównym tematem jest bloger. Cholera nie wpadłem na to. Piszę gość bloga to znaczy że się "sadzi" i trzeba mu przy....lić w komentarzach! Żal mnie ściska jak czytam Rafale takie wypociny z ust ludzi ,którzy nazywają się karpiarzami(wędkarską elitą). Zapożycze od kolegi z forum pewną myśl,myśle ,że nie będzie zły. Nie chce juz byc karpiarzem,chcę być sobą. A tobie Rafale proponuje duży rozbieg i mocne uderzenie głową o ścianę.Czasem pomaga,ale nie we wszystkich przypadkach.
10-02-2012 | Maciek
Królik i przyjaciele królika ot cała tego blogu publika.
10-02-2012 | Tomasz
Komentarze piszą karpiarze z krwi i "ości"!!! a nie Lanserzy karpiowania!!!! Jest w Polse wielu prawdziwych, którzy wiedzą o co chodzi i pozostawiają tematy takie jak ten do własnej oceny. A najgorsze jest jak ktoś opisuje coś a sam krytykuje wszystkich , którzy złowią coś większego od niego!!! Zal mi tylko tych początkujących , którzy łykają to wszystkie badziewie które ktoś im podaje w blogach. Jedno jest pewne na ct...wszycy ocenili pana z karpiem 30 kg za oszusta!!! jak się weszło między wrony to się kracze jak i ....
10-02-2012 | AW
I długo był spokój. Gdzie się podziewał nasz pierwszy komentator ? Pozwolisz cenzorze wszystkiego, co się rusza na ziemi, że będę decydował o sobie sam. Zakładam, że starczy ci odwagi do wykrzyczenia żali w Zabrzu. Zapraszam.
10-02-2012 | Tomasz
"Na początku lat dwutysięcznych tworzyliśmy pierwsze strony o tematyce karpiowej, bo do portali było im jeszcze daleko" cytat z j.w.Pytanie do autora kto tworzył? Jakie bzdury. Proszę podać nazwiska.
10-02-2012 | Tomasz
Zabrze to nie wszystko. Prawdziwa weryfikacja jest nad wodą.
10-02-2012 | Tomasz
Panie AW proszę podać nazwiska wtedy będziemy mogli dalej wszystko ocenić.
10-02-2012 | Piotr Łuka
Proponuje powołać Komisje do ważenia ryb najlepiej z nieomylnej grupy karpiarzy z krwi i "ości" Przecież oni maja wagę w oczach. Po co wchodzić na strony ,których się nie trawi?Lepiej zachować zdrowie na wychowanie potomnych.
11-02-2012 | M
obiektywnie patrząc to Tomasz ma racje, chce nazwisk wiec niech poda swoje i bedziemy oceniać !!krytyk z bożej łaski,nie pasi co??
11-02-2012 | A
Jak cytujemy z bloga, to są dwa pasujące tu cytaty. 1.....W związku z tym, że byliśmy mocno pozytywnie zakręceni, mierzyliśmy świat swoją miarą, myśląc że jest taki piękny i sprawiedliwy. Najszybciej wróciły do nas rykoszetem odgłosy oceny wagi ryb, które zostały poddane osądowi „ największych fachowców”...... 2. .....W gronie moich karpiowych przyjaciół funkcjonuje powiedzenie : „pokaż mi swoje zdjęcia, a powiem Ci kim jesteś” . Zapewniam, że nie chodzi w nim o wielkość złowionych ryb. Nie chodzi o rekordy........
11-02-2012 | Rafał Siłuszek
... i ilu jeszcze miało cos do powiedzenia ???!!! "panie" Walczak. Co do targów to niestety nie przyjadę i szlak mnie trafia ,że nie będę mógł tego wszystkiego powiedzieć prosto w oczy, a powód jest tylko jeden !!!! jest pan panie Walczak inteligentny więc chyba się "pan" domyśli jaki to powód ....ale może drogą internetową da się coś zorganizować ?????
11-02-2012 | Edek
CT obraża innych na swoich stronach a z Walczakiem można polemizować jedynie na audiencji w Zabrzu. Jak krytyka zaczyna doskwierać to apele do admina o usuwanie niewygodnych postów. Nie masz ambicji Panie Walczak z CT. Jedno robicie na stronach CT a drugie tutaj. Panie Łuka wyskoczył pan miesiąc temu na CT i już Pana pełno. Wazelina Panu wylewa się uszami
11-02-2012 | a
Edek, gadasz jak łowca kredek. Nie ma ambicji, oszust, lanser, opluwacz,-do gazu z mim.
11-02-2012 | Piotr Łuka
Edek wyskoczyłem już parę ładnych wiosen temu:-) Poza tym każdy ma prawo do swoich przekonań.Nie pasuje nie czytaj,będziesz zdrowszy. Ja w odróżnieniu od ciebie mam odwage podpisać się pod swoimi komentarzami. Bez odbioru
11-02-2012 | Piotr Łuka
Aha jeszcze jedno. Zacytuj tą "wazelinę" z mojej strony. Co masz na myśli? Ironiczne posty co do niektórych komentujących, czy rozmowa o łowiskach? A może to że pochwaliłem temat bloga. Akurat bliżej mi do przekonań CTP więc trzymam ich stronę. Uwierz mi że jeśli nie będę się z czymś zgadzał to napiszę to bez względu na to kto jest blogerem. Tylko z tą różnicą że zrobię to w sposób wyważony,a nie jak oponenci Andrzeja i całego CTP. Wam nie chodzi o temat danego bloga,wam chodzi że piszą to ludzie których nie lubicie. Krytyka jak najbardziej,ale konstruktywna. Dla ciebie moge być wazeliniarzem,lanserem itd. Szczerze zwisa mi to i powiewa
11-02-2012 | Rafał Siłuszek
Piotruś , jeżeli chodzi o tego bloga to , autor podchwycił kilka tematów , które kiedyś były poruszane i w ten sposób właśnie lansuje swoją osobe przykrywając się " jego przemyśleniami" tylko ,że ktoś juz kiedys miał takie same przemyslenia lecz nie ma parcia na szkło jak ON , A ty skoro jesteś tak mądry to napisz swojego bloga, to poczytamy go i skometujemy zobaczymy jaki to z ciebie mądry karpiarz !!!! chwalisz same wody prywatne , a co z innymi wodami ??? jedz i poświęć czas, znajdz jakieś ciche jeziorko i połów tam karpie bez niczyjej pomocy i opisz to . Z miłą checią to poczytam, i inni na pewno też . Co do wyważonej pisowni to puknij sie w główkę , czy w realnym świecie też rozmawiał byś "wyważnie"??? wątpię w to! . Bo moim zdaniem jesteś "zlepkiem" nerwów . Ja jestem PROSTYM człowiekiem i w ten sposób piszę i właśnie dla tego JESTEM SOBĄ , a nie jakimś tam , bóg wie kim !!!!!!
11-02-2012 | Piotr Łuka
Rafał nie interesuje mnie czy ktoś podchwycił temat , gdzie to zrobił i czy wogóle. Jeśli miałeś takie przemyślenia to trzeba było je opisać ,a nie wylewac teraz żale,że ktoś to napisał. Pokaz mi gdzie ja chwalę tylko wody prywatne. Kilka postów wyżej właśnie dyskutowaliśmy o typowej dziczy. Bloga nie mam zamiaru pisać bo nie uważam żebym był do tego stworzony. Co do innych wód to akurat się bardzo mylisz bo w tym roku duzo czasu poświęce zaporówce. Można powiedzieć że już poświęcam.Nie wiem czy będzie się czym chwalic i czy ma to jakiś sens,bo przecież karpiarze z krwi i "ości" na pewno wydadzą osąd. Karpiarzem juz nie chcę być tym bardziej "mądrym",wolę być próbującym łowić karpie czerpiąc z tego przyjemność. Z tym zlepkiem nerwów to powiem ci zaskoczyłeś mnie. Rzeczywiście do spokojnych nie należę,ale do psychoanalityka też nie chodzę;-)Proponuje zmień zawód bo jeśli po moich wpisach widzisz we mnie nerwusa to co dopiero jak będziesz prowadził terapię na żywo;-)))
11-02-2012 | Jasiu
Panie Łuka my znamy tę ekipię CT od wielu lat, gdy Pan jeszcze na spławik płotki łowił i wiemy jacy to ludzie naprawdę, nie pozory które tworzą na blogu. Oni na swych stronach przez ostatnie dziesięć lat wyśmiewali wszystkich i wszystko razem z obrażaniem ludzi i podważaniem wagi złowionych ryb. Robili tak ponieważ ich wyniki w kraju były żałosne. Teraz dzięki Rainbow raz w roku coś złowią i żyja tym przez kolejne lata nadymając się do granic przyzwoitości, czego nie robią inni karpiarze. Teraz aby przykryć swoje skandaliczne zachowanie w poprzednich latach zamienili się w głosicieli miłości i etyki walczących o uczciwość której sami nie mieli. Robia to gdyż teraz im zaczęto wazyc te niby żenujace +20 krajowe i +30 zagraniczne. Szyderca stał się sędzią i poucza innych.
11-02-2012 | Piotr Łuka
Panie Jasiu,skoro pan do mnie na pan, to ja też. Rzeczywiście może i wtedy płotki na spławik łowiłem. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Kto zaczął ważyć te krajowe+20 i zagraniczne +30? Są tacy ludzie którzy mają wagę w oczach? Proszę przeczytać wypowiedzi oponentów którzy mówią że byli opluwani. A teraz sami co robią? Pzdr
11-02-2012 | a
Jasiu, bo ci żyłka pęknie :-) Zauważ tylko, że możesz im ważyć ryby, bo są na tyle odważni, żeby swoje połowy poddać krytyce innych. Widocznie nie mają się czego wstydzić. A ty Jasiu ? pokaż swoją galerię, Nieee ty łowisz dla siebie. A może g... złowiłeś i nie masz co pokazać ? Widzę w ich galerii kilka pięknych ryb i to z Polski, i to z przed wielu lat, więc myślę, że przez ciebie przemawia po porostu zazdrość i nienawiść do ludzi sukcesu.
11-02-2012 | Maciej Bartkowiak
Piękna fotka ta z drzewem w wodzie i kapelonami :)))
11-02-2012 | czysty
A ja myśle że, Jasiu i wielu tu krytykujacych, żre swoje złowione karpie i ich galeria to galeria Ości.Po drugie majac tylko ciutke inteligencji,mozna wnioskowac po wpisach typu "10 lat temu"ze wpisuja sie ludzie z wąskiej grupy "starych"którzy maja dąsy prywatne z poprzednich lat ,nie majacego nic wspolnego z realiami swiata tylko kod, zemsta, a tych "starych jest naprawde niewielu wiec petelka kiedys sie zacinie i wyjdzie szydlo z wora hahahah niekarpiowego.przepraszam nimniejszym admina za ten wpis niezwiazany z tematem blogiera, bo to sa poprostu persnalne ataki
11-02-2012 | Damian i Kamila Woźniak
My mam takie pytanko.Czy to są wypowiedzi karpiarzy????? Na czym polega dzisiaj to wspaniałe hobby???? Czy Ktoś zwraca uwagę, że większość tych komentarzy dotyczy autorów, a nie kunsztu karpiowego. Nas osobiście nie obchodzi jakim kto jest człowiekiem prywatnie, dla nas jest ważne że chce być i jest karpiarzem oraz to iż za wszelką cenę(ogromna krytyka ze strony "lepszych karpiarzy bo z ością") chce pokazać idee i założenia wędkarstwa karpiowego. Dla wszystkich "karpiarzy tych z ością" według nich samych najlepszych, a naszym zdaniem zazdrosnych, zawistnych i złośliwych mieszających prywatę w hobby na forum publicznym załączamy link który powinniście przeczytać bo wtedy może zrozumiecie choć zarys Sztuki Karpiowej. http://pfwk.pl/modules/kodeks/ P.S. Po przeczytaniu przypomnijcie sobie czym kierowaliście się jak zaczynaliście tą przygodę i co z tego zostało w Waszym własnym kodeksie.
11-02-2012 | Andrzej Walczak
W sumie, to dobrze że admin przysnął. Pojawiło się bowiem kilka bardzo rozsądnych głosów z wpisem Damiana i Kamili na czele. Kodeks,który przytoczyliście jest chyba ponad podziałami. A podziały te sięgają,jak zauważył to czysty czasów dla większości czytających zamierzchłych. Niestety anonimowa formuła tego bloga sprzyja atakom w wykonaniu noname-ów. Ataki rafała siłuszka ( piszę z małej litery dla podkreślenia jego szacunku dla adwersarza )które on nazywa komentowaniem, nie mają nic wspólnego z treścią bloga, a ze statusem zawodowym, co ni jak się ma do karpiowania. To klasyczna postawa związkowca, który uważa, że należy mu się coś ekstra, za to, że jest biedniejszy od innych. -zrób łowisko, napisz bloga, a ja będę komentował, bo mam do tego prawo. Aż ciśnie się na usta : a pocałuj mnie w ..... I tak zakończę moje tu aktywności dla zdrowia mojego i moich adwersarzy również. Jestem pewny, że dzięki temu tekstowi i jakości pseudo komentarzy pod nim jeszcze wyraźniej udało się zasygnalizować problemy, które poruszyłem. Pozdrawiam Wszystkich.
11-02-2012 | Rafał Siłuszek
Panie Andrzeju ,pokazał pan swoją wyższość ... panie p-rezesie a POCAŁUJ TY MNIE W D... (ocenzurowane przez admina) IRONICZYNY GOŚCIU . ŁÓW SOBIE JEŚOTRY NA GPSŁAWICACH I NAŻEKAJ ŻE WŁAŚNIE ONE CI BIORĄ ....
11-02-2012 | Rafał Siłuszek
Ja KOCHAM karpie i właśnie dla nich zrobię wszystko , i będę walczył z lanserami na każdym kroku , będę ich krytykował bo , to oni Nic nie wnoszą do karpiatrstwa pozytywnego tylko , kłótnie , sami swoimi , nie raz powtarzajacymi się wpisami , prowokują do niesnasek , ITD. ITP.....a WY KARPIARZE sami wiecie co jest najlepsze . Pozdrawiam i życzę samych sykcesów wszystkim KARPIARZOM
12-02-2012 | czysty
Panie Siłuszek jak widać po wpisach, Pan może krytykowac ale Pana nie!!!A co Pan wnosi do karpiowania? wedle mnie to zupełnie nic.Tyle że Pan kocha karpie,różnie mozna to iterpretować,znam takich co je kochaja w głebokim oleju.Życzy Pan sukcesow karpiarzom, a neguje Pan sukcesy innych, czy ma Pan dwie jażnie?Nie mam zamiaru sie z Panem tu silowac na slowa ale mysle i pare moich znajomych ze ma Pan problem, wielki problem z osobowoscią, zaczął pan od walki o darmowe zawody, potem kamercja i opłaty nastepnie nie po nosie wpisy na blogach, czy aby Pan nie jest lanserem?, nie majac wynikow w łowieniu zrzuca pan na barki innych swoje niepowodzenia.Wali mnie to co Pan odpisze,Ja i wiele osob mamy juz zadnie o Panu wichrzyciel,krytyk,lanser,niestety z mocniejszych slów nieskorzystam dla dobra mlodszej nacji karpiolapów.Jak Pan sam widzi, jak to ktos tu napisal Kat stal się ofiarą.Proponuje pan A.W. spotkanie po mesku a ja Panu powiem w sekrecie, ze jest grupa ludzi która chetnie przyjedzie do Pana, od tak pogadac po męsku, to co z tym adresem?Walentynki juz tuż tuż. w gwoli scislosci, sa pewne granice niestety Pan juz dawno na czarno je przekroczył
12-02-2012 | Piotr Łuka
Rafał przekroczyłeś granice!!! Dla mnie już nie istniejesz! Rzuć alkohol albo używki bo nic z tego nie będzie. Z kimś takim nie chcę mieć do czynienia
12-02-2012 | Piotr Łuka
To mój ostatni komentarz na tym blogu. Żal klawiatury
12-02-2012 | Piotr Łuka
PFWK cie nie obroni. Bo chyba teraz tam ochoczo się udzielasz!!! Bez odbioru
12-02-2012 | admin
Gratuluje Panie Rafale, dostał Pan pierwszego w historii "bana" Karp Maxa. Dlaczego nie muszę wyjaśniać.
12-02-2012 | Daniel Ruciński
Piotr po co mieszasz w cały ten szajs PFWK? Masz w tym jakiś cel? Rafał zapewne udziela się na wielu forach, więc może jen wymienisz i dodasz, że ludzie z nimi związani też go nie obronią.
12-02-2012 | Tadeusz G
To jest etyka i polityka tolerancji krzewiona przez CT którą już po krótkim czasie podchwytują gorliwi wazeliniarze chcący zaistnić
12-02-2012 | admin
Panowie i Panie to ja mam pytanie. Czy dalej będą osobiste wycieczki, domysły i sam już nie wiem co? Jeśli tak, to będę musiał zamknąć temat, bo to nie ma sensu, ale z drugiej strony nie chcę zamykać drogi tym, którzy chcieliby coś ciekawego napisać w tym wątku. Pozdrawiam.
12-02-2012 | TJW
HA HA HA tak Rafałek udzielał się na prawie wszystkich forach , ale na większości ma już BANA -hahhahahaahaa Tak po prawdzie to konkretne komentarze skończyły się po 10 wpisach :/
12-02-2012 | do admina
Nie ograniczy Pan osobistych wycieczek,gdy wiele osób zna prawdziwego Walczaka i CT i takie wpisy o etyce budzą u nich pusty śmiech do łez
12-02-2012 | Czysty
Danielu z całym szacunkiem,co znaczy "cały ten szajs"????rozumie ze bierzesz na siebie wypowiedz czlonka PFWK, bo takim Jesteś,lecz nierozumie dlaczego, nie odcinasz sie od tego???,jesli pan Siluszek nie jest czlonkiem PFWK,wystarczy info , skoro Pan Siluszek jest czlonkiem PFWK i przedstawial swoje zdanie to tak, jakby reprezentowal PFWK, to macie panowie problem.Jesli nie jest czlonkiem federacji, to prosze to napisać i wszelkie spekulacje mysle ze bedą rozwiane,pozdrawiam serdecznie
13-02-2012 | Piotr Łuka
Danielu pan Rafał,który przekroczył już wszystkie granice dobrego smaku od jakiegoś czasu logował się na różnych forach karpiowych w jednym celu.Rozpocząć wojnę.Na większości został zbanowany zresztą bardzo słusznie. Poczytaj proszę stare tematy.Ja nic nie mam do PFWK, niech sobia robią co chcą.Zalogowany tam Rafał pieje nad etyką ,poszanowaniem,nowymi łowiskami itd. Reszte sam sobie dopowiedz. Tadeuszu G Nie znasz mnie i widząc po wpisie pewnie nie poznasz. Zaistnieć już zaistniałem przez kilkanaście lat,a w łowieniu karpi wole być mniej znany.Za to ty jestes i pozostaniesz tylko Tadeuszem G,bo nie masz odwagi podpisać sie pod treścią swojego wpisu. Bez odbioru bo do niczego to nie prowadzi.
04-03-2012 | Marcin M
Witam, Miałam dwuletnią przerwę w łowieniu karpi. Przeglądam powoli różne strony karpiowe, patrzę a raczej czytam co dzieje się w środowisku i przyznam szczerze, że to grono miłośników wędkarstwa ma jakiś problem. Od tamtego czasu kompletnie się nic nie zmieniło. Rozumiem, że ścierają się różne "strony interesów", ale ciężko mi zrozumieć, dlaczego wzajemnie się nie szanujemy, wzajemnie się zwalczamy jaki to ma sens. Ktoś pisze jakiś artykuł, zadaje pytanie na forum, dzieli się swoim doświadczeniem, - ktoś się z tym nie zgadza i zaczyna się jazda bez trzymanki. Nawet jak ma się inne zdanie, przemyślenia, przecież to wszystko można wyjaśnić, przedstawić w kulturalny sposób, nikogo nie obrażając. Czy większość wątków musi się kończyć awanturą... taką wojenką polsko-polską. Proszę nie wylewać na mnie kubła pomyj, wyrażam jedynie własną opinię nie obrażając nikogo, a jedynie komentując to co przeczytałem powyżej.
06-03-2012 | Greg
prostakom i bufonom z CT dziękujemy
07-03-2012 | SLAWEK
Greg a ty do jakiej się sekty się przypiszesz ?
09-03-2012 | " dobry znajomy"
Do admina- ni chcę się już w to całe bagno mieszać ale skoro piszecie o "BANIE" to trzymajcie się tego do końca ....
09-03-2012 | " dobry znajomy"
Czysty - chcesz kontakt ? nie ma sprawy poszukaj w necie nie raz go podawałem , chodzi o nr. kom i adres e-mail , może jak zadzwonisz albo napiszesz to wtedy podam ci adres domowy .
09-03-2012 | admin
Nie uznaję czegoś takiego jak "dożywotni ban".
13-03-2012 | Pop- up
Czytając te wszystkie komentarze, czasem mam wrażenie, że prawdziwa tematyka i ,,esensja,, wypowiedzi Andrzeja, która winna być własnym bodźcem dla sumienia przeobraża się w zbędne komentarze, które nie mają na celu rozwinięcia tematu. Każdy doszukuje się swojej mądrości. Wybaczcie Panowie ale dlaczego nikt z Was nie podejmie się nowej tematyki ? Czy macie zbyt mało do powiedzenia ? Czy też potraficie tylko kroić ,,tort,, Zapominacie tak naprawde, czym jest Karpiowanie. To nie prestiż, to nie obowiązek. Karpiowanie jest dla ,, Pasji, dla sportu, dla wyzwania,, Każdy adekwatnie wypuszcza atak, bo łatwiej jest krytykowac, niż bronić tego co tak naprawde jest w tym wszystkim ważne. Zwracacie coraz większą uwagę na dobrane słowa, niżeli treść która tak naprawde ma być początkiem Waszego przemyślenia.Ja bym zacytował trochę inne słowa... ,, POKAŻ MI SWOJĄ WYPOWIEDZ, A POWIEM CI KIM JESTEŚ ,, pozdrawiam wszystkich tych do których proste słowa dotarły.
01-04-2012 | xxx-zmieniony podpis ze względu na link w tytule - admin
Już nie musiecie ciemniaki kupować w ciemno.Teraz wielcy łowcy z Renbowa powiedzą Wam na co łowić.Najlepsze efekty są na produkty Gluta,wędki JRC po 160 zł i ostatnie odkrycie tych wielkich łowców,czyli produkty Solara będące na rynku od wielu lat. Dopiero teraz jednak stały się super łowne za sprawa tych właśnie łowców. Warunkiem wielkiej łowności jest zakup Gluta Solara i JRC tylko u tych łowców,inaczej nic nie złowicie.Wszyscy klubowicze i sympatycy inne produkty będą teraz kupować potajemnie przez znajomych aby się nie narazić swoim guru.Wszyscy klubowicze dostaną natychmiast koszulki za 15 złotych i od tego czasu wszystkie ryby będą łowiona super Gluta. - Jak widać nie czytał Pan wpisu A.Walczaka, bo nie ma w nim ani słowa o sprzęcie. Tak więc proszę nie szukać konfliktu. - ADMIN.