28-10-11

Sztuka nęcenia

O nęceniu karpi a także różnych zanętach i przynętach wypowiadało się wielokrotnie całe grono znakomitych karpiarzy. Sam często pisałem o różnych metodach i sposobach zanęcania łowiska. Pomimo łatwego dostępu do informacji na ten w fachowej literaturze, czasopismach wędkarskich, a także na różnych forach internetowych ciągle wielu karpiarzy, nawet tych doświadczonych zadaje mi wiele pytań na temat zanęt i skutecznego nęcenia.

 

Zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwe zagadnienie tym bardziej, że należy traktować je indywidualnie do każdego łowiska, a także panujących w nim warunków pokarmowych. Nie jestem wstanie opisać w krótkim artykule tak trudnego i obszernego zagadnienia jakim jest sztuka nęcenia. Na początek spróbuję  opisać jeden z najprostszych sposobów nęcenia, a mianowicie nęcenie ziarnami. Zanim to jednak uczynię posegregował bym różnego rodzaju zanęty na ziarna, zanęty sypkie, pelety i granulaty karpiowe oraz kulki proteinowe. Wszystkie wymienione przeze mnie zanęty są skuteczne pod warunkiem właściwego sposobu ich użycia, odpowiednio do danego łowiska, a także czasu jaki jednorazowo możemy poświęcić na łowienie karpi. Nie będę rozpisywał się na temat wyboru właściwej metody nęcenia (nęcenie punktowe czy tak zwane „dywanowe”, nęcenie na dużym obszarze albo np: liniowe). Myślę, że większość tych metod jest ogólnie znana  karpiarzom. Skupię się dzisiaj na  nęceniu ziarnami, które są zanętą bardzo skuteczną i prostą w przygotowaniu.

 

Od niepamiętnych czasów wszelkiego rodzaju ziarna używane były do nęcenia wielu gatunków ryb w tym również karpi. Dziś wśród karpiarzy  panuje opinia, że nie warto używać do nęcenia ziaren gdyż ściągają one w zanęcone miejsca przede wszystkim drobnicę, oraz niezbyt lubiane gatunki ryb jak leszcze, płocie czy karasie. Nie zgadzam się z ta opinią. Uważam, że owszem te „niechciane” gatunki ryb wyjadają naszą zanętę, ale robią w łowisku dużo zamieszania i w konsekwencji ściągają karpie i amury. Nie w każdym łowisku znajduje się też duża populacja  nie lubianych przez karpiarzy ryb. Ograniczamy się w zasadzie do dwóch rodzajów ziaren mianowicie kukurydzy i konopi. Przypomnę, że jeszcze nie tak dawno bardzo często do nęcenia oprócz kukurydzy i konopi używano groch, pszenicę, proso, sorgo, słodki łubin ziarna rzepaku oraz różne gatunki fasoli. Wszystkie te ziarna są nadal bardzo skuteczną karpiową zanętą dającą po ugotowaniu niezwykły smak i aromat mocno wabiący karpie i amury. Przygotowanie tych ziaren jest niezwykle proste. Wystarczy je wcześniej namoczyć zalewając wrzątkiem i pozostawić w nim do czasu aż napęcznieją. Tak przygotowane zagotować i pozostawić w garnku do czasu aż będą miękkie lub zaczną pękać. Nigdy nie nęcę surowymi ziarnami. Są one wprawdzie zjadane przez karpie i inne gatunki ryb, ale w wnętrznościach ryb zaczynają pęcznieć co powoduje, że ryby przestają żerować do momentu strawienia ich i wydalenia z organizmu. Często trwa to kila dni a my nie  możemy doczekać się brań. Rzadko zdarza się, że mamy brania zaraz po zjedzeniu wrzuconej do wody zanęty. Najczęściej trwa to kilka lub kilkanaście godzin, a jest to czas, w którym właśnie ziarna w wnętrznościach karpi pęcznieją. Zapewnie nie raz złowiliście obżarte karpie z pełnymi brzuchami, które w workach karpiowych trawiły i wydalały resztki ziaren i innych zanęt.

 

Przygotowując ziarna do nęcenia pamiętajmy, że każde z nich gotuje się w innym czasie. Nie powinniśmy zatem (szczególnie gdy do nęcenia mamy zamiar użyć mieszanki różnych ziaren) gotować ich wszystkim razem. Ja przygotowuje każde z ziaren osobno, a łącze je dopiero po ugotowaniu. W przeciwnym razie ziarna małe i bardziej miękkie rozgotują się i otrzymamy zanętową  „ papkę”.

 

Chciałbym na koniec podać przepis na przygotowanie kukurydzy, która wielokrotnie sprawdziła się podczas moich zasiadek karpiowych. Namoczoną kukurydzę gotuję w garnku z dodatkiem cukru lub miodu do momentu, aż zacznie pękać. Wtedy do garnka wsypuję 2 łyżki stołowe sody oczyszczonej. Dokładnie mieszam i gotuję, aż kukurydza zabarwi się na piękny złocisty kolor, nieosiągalny bez dodatku sody. Soda daje również kukurydzy charakterystyczny zapach, który znakomicie pobudza karpie do żerowania. Pamiętajmy, że po dodaniu do kukurydzy sody, woda zacznie się dość mocno pienić i trzeba uważać, aby nie wykipiała. W ten sposób przygotowana kukurydza sprawdza się w prawie każdym łowisku. Nie zapominajmy też o kukurydzy z puszki. Często jedno lub kilka jej ziarenek to jedyna przynęta, na którą skusi się karp.

NextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnail
Ugotowana kukurydza z dodatkiem sody
Do ugotowanej kukurydzy wsypuje sodę oczyszczoną
Karp złowiony przez Darka w łowisku nęconym pszenicą i kukurydzą.
Karp złowiony przez Darka w łowisku nęconym pszenicą i kukurydzą.
Karp złowiony przez Darka w łowisku nęconym pszenicą i kukurydzą.

W kolejnym artykule opiszę o ziarnach używanych do wykonania własnej mieszanki Bird Food. Do zobaczenia nad wodą myślę, że już w przyszłym sezonie.

 

 


 


 


Komentarze

  • 05-11-2011 | wojtek

    Panie Rysiu - taka mała dygresja - ten złocisty kolor kuku ma zachwycac tylko "nas" czy jednak przekłada się na zwiekszone zainteresowanie karpii, tu dzież amurów?

  • 05-11-2011 | wojtek

    Jeszcze z innej beczki - ma Pan jakieś doswiadczenia związane ze stosowaniem sfermentowanej kukurydzy, jako zanęty?

  • 04-12-2011 | lafcemostasse

    Nauczylem sie wiele

  • 21-12-2011 | SKR

    ,,Namoczoną kukurydzę gotuję w garnku z dodatkiem cukru lub miodu do momentu, aż zacznie pękać. Wtedy do garnka wsypuję 2 łyżki stołowe sody oczyszczonej. Dokładnie mieszam i gotuję, aż kukurydza zabarwi się na piękny złocisty kolor, nieosiągalny bez dodatku sody., -- czy jest jakiś wzór na obliczenie ilości kukurydzy bądź wielkości garnka ?

  • 13-01-2012 | KACZAS

    niezła "sztuka nęcenia" haha

  • 05-02-2012 | Roman

    Panie Ryszardzie ja trochę z innej beczki. Może napisałby Pan jak nęcić na zawodach karpiowych. W tym roku chciałbym wziąć udział w takiej imprezie, ale za bardzo nie wiem jak do tego podejść. Czy przygotować się jak do normalnej zasiadki?